Wystawa Edyty Olszewskiej 
„I am piece of shit / I am cut from gods cloth”

I am piece of shit / I am cut from gods cloth
Wernisaż: 24.09.2025, g. 18:00
Godziny otwarcia:
25-26.09 (czw.-pt.) – 16:00-19:00
27-28.09 (sb-nd) – 12:00-20:00

Zapraszamy na wystawę Edyty Olszewskiej „I am piece of shit / I am cut from gods cloth”! Wystawa  jest częścią FRINGE Warszawa 2025. Program 4. edycji FRINGE Warszawa: www.fringewarszawa.com

Fundacja Wschód Sztuki pop-up, ul. Sienna 89/2*, 00-809 Warszawa, *wejście z bramy, po prawej stronie, szczegóły:  https://maps.app.goo.gl/awvz3hSjVtQwLton6

Wystawa jest refleksją nad kobiecością i jej kształtowaniem przez oparty na dualizmie system wartości, ukazuje dwa przeciwstawne światy, które od wieków definiują, a zarazem ograniczają kobiecą tożsamość. To rzeczywistość, w której wstyd nie daje się łatwo zagłuszyć magicznymi zaklęciami, kadzidłami, czy rytuałami. To opowieść o niemożliwości pogodzenia ról świętej i prostytutki, których rozdzielenie jest wciąż brutalnie obecne. W świecie przedstawionym wstyd nie znika za pomocą rytuałów i symboli, nie daje się uciszyć modlitwą ani świętym obrazkiem. Tytuł zaczerpnięty z mema w ironiczny sposób oddaje wewnętrzny konflikt między nienawiścią do siebie a potrzebą afirmacji, pokazując absurd i niestabilność kobiecej tożsamości we współczesnym świecie.

Wystawa Edyty Olszewskiej 
„I am piece of shit / I am cut from gods cloth”

Wystawa Edyty Olszewskiej

I am piece of shit / I am cut from gods cloth
Wernisaż: 24.09.2025, g. 18:00
Godziny otwarcia:
25-26.09 (czw.-pt.) – 16:00-19:00
27-28.09 (sb-nd) – 12:00-20:00

Zapraszamy na wystawę Edyty Olszewskiej „I am piece of shit / I am cut from gods cloth”! Wystawa  jest częścią FRINGE Warszawa 2025. Program 4. edycji FRINGE Warszawa: www.fringewarszawa.com

Fundacja Wschód Sztuki pop-up, ul. Sienna 89/2*, 00-809 Warszawa, *wejście z bramy, po prawej stronie, szczegóły:  https://maps.app.goo.gl/awvz3hSjVtQwLton6

Wystawa jest refleksją nad kobiecością i jej kształtowaniem przez oparty na dualizmie system wartości, ukazuje dwa przeciwstawne światy, które od wieków definiują, a zarazem ograniczają kobiecą tożsamość. To rzeczywistość, w której wstyd nie daje się łatwo zagłuszyć magicznymi zaklęciami, kadzidłami, czy rytuałami. To opowieść o niemożliwości pogodzenia ról świętej i prostytutki, których rozdzielenie jest wciąż brutalnie obecne. W świecie przedstawionym wstyd nie znika za pomocą rytuałów i symboli, nie daje się uciszyć modlitwą ani świętym obrazkiem. Tytuł zaczerpnięty z mema w ironiczny sposób oddaje wewnętrzny konflikt między nienawiścią do siebie a potrzebą afirmacji, pokazując absurd i niestabilność kobiecej tożsamości we współczesnym świecie.