Patria o Muerte – Ojczyzna albo śmierć cz.1 | Jarek Jeschke, Agnieszka Hałas

Patria o Muerte – Ojczyzna albo śmierć cz.1

18.01.2013 - 15.02.2013

Wystawy

Godziny zwiedzania

Poniedziałek – piątek: 10:00 – 18:00

Galeria

Art Agenda Nova
ul. Batorego 2, Kraków

Slider

Artysta

Jarek Jeschke
Agnieszka Hałas

O wystawie

otwarcie: 18 stycznia 2013
godzina 18:00

wystawa do: 15 lutego 2013

Oko na Fidela
Chatę w Cienfuegos mamy przedziwną. Wysokie sufity, dużo pomieszczeń, stare meble, w środku budynku patio z roślinami. Na malutkim bujanym fotelu mogłoby siedzieć pokraczne dziecko, a zza rogu wyskakiwać karzeł. Aż strach pomyśleć co kryją pokoje, które są dla nas niedostępne. A wchodzić, nie wiedzieć czemu, nie wolno nam np. do kuchni. Dom prowadzą dwie stare siostry. Cichutko przemyka jeszcze jakaś chuda pani w średnim wieku. Zerka z daleka, potem szybko wbija wzrok w podłogę i wraca do zamiatania. Nad biurkiem wisi portret Che Guevary, a nad telewizorem duży plakat Fidela. Co tu kryć - ma facet charyzmę. Nawet meczu nie da się obejrzeć. Rooney przy piłce, a wzrok ucieka wyżej. I patrzysz jak zaczarowana na mundurowego przy mównicy. Na ścianie w salonie (ech, mało proletariackie pomieszczenie) jest dyplom od Partii, a w drugiej ramce dowód nadania Titulo de Maestro Normal. Lepiej się nie zastanawiać co to znaczy.
Przed nami pierwsza noc

13.07.2012 Baracoa
Odkąd przylecieliśmy, każdy Kubańczyk mówił nam - jedzcie do Baracoa, najpiękniejsze miejsce na Kubie, najlepszy kurort, - tylko nie zapomnijcie o Baracoa. No i jesteśmy. Kubańczycy nazywają to kurortem, bo jest to chyba jedyna plaża z której mogą korzystać, inne są tylko dla turystów. Ta im się ostała chyba tylko dlatego, ze piasek jest ciemnoszary. Fidel dokonał prostego podziału: białe plaże dla białych ludzi, czarne dla czarnych.
Samo miasteczko leży nad bardzo ładną zatoką, która otoczona jest górami porośniętymi palmami. Widok robi wrażanie.
Wrażenie też robi cały syf który spływa z miasta do morza. Pływają kilkunastometrowe plamy śmieci, gówien i innego brudu. Kubańczykom to nie przeszkadza, pływają w tym w najlepsze. Morze wyrzuca, ten syf na plaże. Kubańczycy leżakują w tym całymi rodzinami, jedzą lody, pizze i inne smakołyki. Jak na kurort przystało. Na plaży pasą się kury (jeśli kury się pasa) i świnie, wybierając smakowitsze kąski ze śmieci.
Fragmenty dziennika podróży www.wypalanietraw.blox.pl

Nasz pobyt na Kubie trwał 2 miesiące (czerwiec lipiec). W tym czasie udało nam się objechać niemal cala wyspę. Wybraliśmy się tam, by zobaczyć jak funkcjonuje sztuka w systemie totalitarnym, jak artyści radzą sobie w tym systemie, w końcu jak wygląda życie zwykłych ludzi w komunie. Dlaczego ten temat i dlaczego Kuba? Jesteśmy rocznikami 77 i 80, nasze dzieciństwo przypadło wiec na ostatnie lata komunizmu. Komunizm jest czymś co nas w pewien sposób ukształtowało. Podróż na Kubę wynikała z chęci poznania, zrozumienia i doświadczenia komunizmu. A Kuba? Kuba to miejsce magiczne, w pewien sposób bajkowe…

Projekt realizowany w ramach stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego "Młoda Polska".

Jednocześnie, trwa wystawa Jarka Jeschke, Hamleta Lavastida i Jose Eduarda Yaque Llorente w Narodowej Galerii Sztuki "Zachęta".